Kanary część 1 – Niezły klimat

 In Ciekawe Miejsca i Historie

W pierwszej połowie listopada 2019 mieliśmy okazję wybrać się w rejs po archipelagu wysp Kanaryjskich. Dotychczas wiele słyszeliśmy o panujących tam warunkach żeglarskich oraz wspaniałej, unikalnej przyrodzie na lądzie. Chcąc jednak organizować rejsy turystyczne w tym regionie musieliśmy sprawdzić akwen na własnej skórze. Jak nam poszło i jakie plany mamy w związku z tym? Zapraszam do lektury opasłej relacji z rejsu, którą z uwagi na objętość podzieliłem na kilka części.

Część 1

Wyspy Kanaryjskie przywitały nas niezwykle uroczo, przyjemnym klimatem podzwrotnikowym. Tuż po opuszczeniu hali przylotów lotniska Reina Sofia oczom naszym ukazał się błękit nieba i bezkres oceanu. Soczysta zieleń palm i ponad 25 stopni Celsjusza utwierdziło nas w przekonaniu, że listopadowy rejs w tym zakątku globu jest trafionym pomysłem.

Niezły klimat

Archipelag wysp Kanaryjskich znajduje się na tej samej szerokości geograficznej co Maroko. Bliskie sąsiedztwo Sahary ma duże znaczenie dla pogody na dwóch, najdalej na wschód wysuniętych wyspach: Fuerteventura i Lanzarote. Wpływ na panujący tu klimat ma jednak przede wszystkim zimny Prąd Kanaryjski, dzięki któremu mimo Sahary i Atlantyku powietrze na Kanarach jest suche, a pogoda stabilna przez cały rok. Średnie temperatury zimą wynoszą około 19 stopni Celsjusza. Latem wzrastają do 25°C – 27°C, rzadko przekraczając magiczne 30 stopni w cieniu.

Duże nasłonecznienie będące wynikiem Wyżu Azorskiego i tym samym niska średnia roczna opadów – latem deszcz nie pada w ogóle, a zimą i wczesną wiosną miesięczne opady nie przekraczają 40 mm – zdają się tłumaczyć dlaczego Kanary nazywane są także Wyspami Szczęśliwymi.

Po błyskawicznym transferze z lotniska do oddalonej o 15 km mariny Del Sur w miejscowości Las Galletas mogliśmy zrzucić bagaże i bosą stópką rozkoszować się chropowatym gretingiem Oceanisa 50 rocznik 2008. Jacht, jak na jednostkę 10cio letnią rezydującą na akwenie, na którym sezon żeglarski trwa cały rok okazał się być w bardzo dobrej kondycji. Poza drobnymi mankamentami trzeba było naprawdę szukać dziury w całym, aby móc się do czegoś przyczepić.

Aktualizacja trasy

Rejs zmuszeni byliśmy zacząć od diametralnej zmiany pierwotnie planowanej trasy. Trochę było to spowodowane prognozami pogody na najbliższe dni, a trochę doświadczeniami wcześniejszej załogi związanymi z atrakcjami na wyspach zachodnich. Ostatecznie zamiast żeglugi na wschód w kierunku Afryki i odwiedzenia Gran Canarii, Fuerteventury oraz Lanzaroty, pałętające się po Atlantyku sztormy (co prawda daleko, ale było ryzyko, że zahaczą nas ogonami) pozwoliły nam na żeglugę po zachodniej części archipelagu i wizyty na wyspach La Palma oraz La Gomera.

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Biorąc pod uwagę panujące warunki, zmieniające się na bieżąco prognozy pogody oraz skład załogi, krótsze przeloty i zwiedzanie drogą lądową były absolutnie trafionym pomysłem. Spotkane w portach i w samolocie do Polski rodzime załogi wyszły z podobnego założenia co utwierdza nas w przekonaniu, że podjęliśmy bardzo dobre decyzje. Okna pogodowe dwukrotnie zmusiły nas do nocnej żeglugi stąd mało jest materiału z pływania. Niestety nie zdołaliśmy dopłynąć do wyspy El Hierro, która w czasach antycznych była najdalej wysuniętym na zachód znanym lądem. Stanowiła zatem swoisty koniec świata uwieczniony w atlasach przez Ptolemeusza.

C.D.N.

Recent Posts

Leave a Comment

Ahoj, miło Cię widzieć ;)

Jeśli chcesz być na bieżąco z aktualnymi promocjami i wydarzeniami podaj nam swój e-mail, abyśmy mogli pozostać w kontakcie.  

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od LobSter Monika Wótkowska.