Choroba morska – dobre i sprawdzone sposoby

 In Jak To Wygląda w Praktyce

Choroba morska i strach przed nią to najczęstszy powód rezygnacji z udziału w rejsie. Na szczęście tak jak na katar również na zawroty głowy i mdłości są dobre i sprawdzone sposoby.

Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że choroba morska to schorzenie neurologiczne. W zależności od predyspozycji można się do niej przyzwyczaić szybko, wolno albo wcale. Na pocieszenie dodam, że nie ma na świecie osób odpornych. Są tylko doświadczone, ale im również zdarza się złożyć hołd Neptunowi gdy trafią na odpowiednie warunki.

W każdym razie nie ma czego się wstydzić, a już na pewno mały hafcik nie może być powodem odpuszczenia wakacji życia. Trzeba tylko wiedzieć, że

No alco

Jak chorujemy to nie pijemy alkoholu. Tak, wiem. Często spotykam się z teorią, że chorobę morską trzeba przepić. Nic bardziej mylnego. Alkohol potęguje doznania i w efekcie chorujemy jeszcze bardziej. Co prawda mdłości może odpuszczą, ale zawroty głowy staną się jeszcze gorsze. Po zejściu na ląd zaliczysz szybki zgon.

Wyjdź na pokład

Doznania są dużo gorsze pod pokładem. Mózg i błędnik szaleją ponieważ nie widzą horyzontu. Na dodatek w mesie zazwyczaj panuje lekki zaduch i osobliwy zapaszek. Wyjdź na pokład, zaczerpnij świeżego powietrza. Jeśli warunki sprzyjają zdrzemnij się półsiedząc w kokpicie lub połóż się na nadbudówce albo na dziobie.

Nie myśl o tym

Wskazówka, którą otrzymałem od jednego z moich dawnych Kapitanów. Nie ma nic gorszego niż kontemplacja swojego podłego samopoczucia i katowania się. Zrób coś, porozmawiaj z kimś. Wstań i zbuchtuj liny, przejmij ster i skup się na prowadzeniu jachtu. To naprawdę działa. Nie twierdzę, że nagle wszystko minie, ale objawy staną się o wiele bardziej znośne.

Imbir

Sprawdzony wielokrotnie, kandyzowany imbir działa cuda. Wybierając się w rejs po zagranicznych akwenach warto zaopatrzyć się wcześniej w tę słodycz. Gdy dokuczać zaczyna kołysanie żujemy co jakiś czas kawałek słodko ostrego cukierka. Można również kupić lizaki imbirowe lub herbatę.

Olejki eteryczne

Miętowe, eukaliptusowe, czy ^^ imbirowe. Skrapiamy chusteczkę i inhalujemy się. Świeży zapach skutecznie łagodzi objawy choroby morskiej.

Gazowane napoje

To mój sposób. Mam wrażenie, że działa tylko na mnie. W każdym razie kilka łyków wody gazowanej wymusza odbicie, a to przynosi natychmiastową ulgę. Odkryłem to zupełnie przypadkiem w czasie pierwszego rejsu po Bałtyku. Muliło mnie przez bite 8 godzin aż w końcu odważyłem się na kilka łyków coli. Pierwszorzędne lekarstwo. W upalny dzień słodycz coli jest nieznośna więc leci woda gazowana.

Farmacja

Jeśli należysz do osób lubiących tabletki to śmiało łykaj Aviomarin lub Lokomotive na godzinę lub dwie przed opuszczeniem portu. Uprzedzam jednak, że te środki potrafią skutecznie uśpić.

Jak widzisz sposobów na chorobę morską jest sporo. Na pewno więcej niż na kaca. Jeśli nie boisz się kaca na wakacjach tym bardziej nie bój się choroby morskiej i śmiało ruszaj z nami w rejs.

Z żeglarskim pozdrowieniem,

Mariusz

Recommended Posts

Leave a Comment

Ahoj, miło Cię widzieć ;)

Jeśli chcesz być na bieżąco z aktualnymi promocjami i wydarzeniami podaj nam swój e-mail, abyśmy mogli pozostać w kontakcie.  

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od LobSter Monika Wótkowska.