Jeden dzień na jachcie

 In Jak To Wygląda w Praktyce

Codziennie w innym miejscu

Wokół żeglarstwa krąży dziwny mit jakoby ta forma spędzania wakacji wiązała się z survivalem, a w najlepszym razie śpiworami, jedzeniem parówek i chińskich zupek przez cały tydzień. W rozmowach z naszymi Klientami często słyszymy pytanie, jak wygląda taki rejs i co się na nim robi. Dziś nieco wirtualnie będziesz mieć okazję, aby spędzić 1 dzień na jachcie.

Życie na jachcie toczy się leniwie. Jak to na wakacjach. Wszystko oczywiście zależy od charakteru rejsu, ale na tych turystycznych zegarki odchodzą na dalszy plan. Zdarzają się sytuacje, w których na przykład musimy wstać wcześniej by zrealizować plan na ten konkretny dzień. Tak naprawdę jednak po wyjściu z portu znowu jest laba.

Śniadanie

Dzień zaczynamy od wspólnego śniadania. Do złudzenia przypomina to domowe, rodzinne. W 99% rejsów ustalamy tak zwane wachty kambuzowe czyli dzielimy się na grupy i codziennie inna ekipa odpowiada za przygotowanie posiłków. W praktyce bywa różnie 😉 Zatem śniadanie jest jak w każdym domu i na pewno lepsze niż w hotelu. Nie ma znaczenia, czy jesteś jaroszem, diabetykiem, czy po prostu się odchudzasz. Listę zakupów tworzymy razem i wszystkie gusta i guściki są brane pod uwagę.

Po śniadaniu i kawie dajemy sobie chwilę odpoczynku na ostateczne otwarcie oczu. W końcu nigdzie się nam nie spieszy. Kto ma ochotę pobiegać idzie biegać. Jogin na dziobie uprawia jogę, ktoś inny jeszcze raz zwiedza miasteczko i robi jeszcze kilka zdjęć.

Manewry portowe

Chęć zobaczenia czegoś nowego zmusza nas wreszcie do podjęcia decyzji o wypłynięciu. Przy manewrach portowych potrzebne jest pełne skupienie wszystkich członków załogi. Nie potrwa to jednak długo. Gdy tylko opuścimy marinę możesz wracać do czytania książki i opalania. Na pokładzie zawsze znajdzie się grono fascynatów żeglarstwa. Jeśli do nich należysz skipper na pewno chętnie odda ci ster i wytłumaczy co robić. Jeśli wolisz odpocząć w cieniu żagla nie krępuj się. Jesteś na wakacjach.

Żeglugę umilać nam może muzyka w głośnikach. Czasami coś się zadzieje i trzeba zrobić zwrot lub po prostu pociągnąć jakąś linę. Dzień upływa nam na relaksie, długich rozmowach przetykanych żartami i zachwycaniu się widokami. Czasem pościgamy się z innym jachtem. Innym razem ktoś wypatrzy delfiny, a ktoś poda spod pokładu coś zimnego do picia.

Przeczytaj też wpis pod tytułem
Hotel vs. Jacht – Koniec dylematów
i sprawdź dlaczego żeglarze mają przewagę
nad amatorami hotelowych klimatów.

Postoje na kotwicy

Płyniemy sobie już kilka godzin i wypadałoby wreszcie przekąsić jakiś lunch. Wybieramy więc jedną z dziesiątek, jeśli nie setek, klimatycznych zatoczek, rzucamy kotwicę i delektujemy się pięknymi okolicznościami przyrody nad i pod powierzchnią wody oraz smakiem świeżych i suszonych owoców zakupionych rano na miejskim targowisku. Snujemy plany na najbliższy wieczór. Każdy myślami błądzi po menu wczorajszej restauracji i zastanawia się czego spróbować dzisiaj.

Późnym popołudniem na horyzoncie pojawia się nasze miejsce docelowe. Z mapy wynika, że do mariny mamy jeszcze jakieś półtorej godziny. Po drodze zahaczamy o farmę muli i ostryg, aby złożyć zamówienie na następny dzień. Śruba mile nawija, diesel cicho warczy. Załoga przygotowuje się do podejścia do kei. Chwilę później stoimy zacumowani w kolejnym urzekającym miejscu.

W marinie

Ktoś wynosi spod pokładu zimne, białe wino. Ktoś inny stroi gitarę. Obok naszego jachtu pomocnik kucharza łapie ryby, które za chwilę wylądują na czyimś talerzu. Stolik w restauracji mamy na 21. Dziś znowu czeka nas pyszna kolacja. Po kolacji i espresso z Proszkiem wracamy na pokład, aby przy akompaniamencie gitary i lokalnych trunków podsumować dzień i zaplanować kolejny. Jutro znowu czeka nas wspaniała przygoda i kolejne zapierające dech widoki.

Dni spędzane na jachcie są do siebie bardzo podobne. Różnią się nieco pogodą i czasem spędzonym na wodzie. Jako zwierzęta ciepłolubne pływamy głównie tam gdzie jest ciepło. Pomagamy naszym Klientom spełniać wakacyjne marzenia i kolekcjonować wspomnienia. Jeśli i ty chcesz wybrać się na niezapomniane wakacje, przeżyć przygodę, powłóczyć się trochę, napisz do nas. Zachęcam, zapraszam, namawiam 🙂

Jeśli masz dodatkowe pytania lub pomysły, daj znać w komentarzu.

Pozdrawiam gorąco,

Mariusz

Recent Posts

Leave a Comment

Ahoj, miło Cię widzieć ;)

Jeśli chcesz być na bieżąco z aktualnymi promocjami i wydarzeniami podaj nam swój e-mail, abyśmy mogli pozostać w kontakcie.  

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od LobSter Monika Wótkowska.