Manewry portowe – instrukcja obsługi

 In Jak To Wygląda w Praktyce

Manewry portowe podobnie jak parkowanie samochodem, to najbardziej newralgiczny element całego żeglarstwa. Poniższy wpis to prosta instrukcja obsługi stworzona w oparciu o dziesiątki rejsów i setki podejść, wyjść, najazdów. Dziś na warsztat biorę więc temat manewrów portowych. Nie będzie to instrukcja typu wybierz/wyluzuj. Takie rzeczy to na kursie lub w podręczniku. Manewry portowe przysparzają   wielu emocji, szczególnie w ciasnych marinach, w wietrzny dzień. Jeżeli wybierasz się w rejs jako załogant lub jesteś początkującym sternikiem przeczytaj koniecznie.

Każdy dzień rejsu zaczynamy od manewrów. Bez względu na to, czy nocowaliśmy w porcie, na bojce, czy na kotwicy. Wyjście w morze łączy się nierozerwalnie z manewrami. Nic nie szkodzi, że robić to będziesz po raz pierwszy. Kapitan wszystko dokładnie wytłumaczy, rozdzieli zadania i będzie dowodził całą akcją. Poniżej kilka wskazówek co robić, a jakich zachowań wystrzegać się w czasie manewrów.

Rozbijemy się!

“Ej, uderzymy w nich. Eeeej zwolnij, Eeeeeej!!!”

Rzeczywiście w oczach osób będących na jachcie po raz pierwszy manewry portowe mogą wyglądać jak prosta droga do kolizji. Porty są ciasne, ruch duży, stanowiska dla jachtów wydają się nie pomieścić naszej jednostki. Na szczęście to tylko takie wrażenie. W rzeczywistości kapitan ma wszystko pod kontrolą. Większość skipperów komercyjnych potrafi w pojedynkę wyjść i wejść do portu, o samotnym żeglowaniu nie wspominając.

Omawianie manewru

Wygospodaruj na to wystarczająco dużo czasu. Za główkami portu będzie już za późno.

Przed każdym manewrem skipper powinien omówić go z załogą i wyjaśnić co będzie się działo. Jak będzie zachowywał się jacht. Co niepożądanego może się zdarzyć i co w takiej sytuacji ma zrobić załoga. Jako sternik przyłóż się do tego elementu i wszystko dokładnie wytłumacz. Jako załogant słuchaj i postaraj się zapamiętać jak najwięcej. Wszelkie pomoce naukowe są mile widziane. Im bardziej obrazowo tym lepiej. Pierwszy raz zawsze jest emocjonujący 😉

Podział zadań

“Podbierz muring z rufy bosakiem, przeciągnij za bimini, religniem i wantami. Potem wybierz na blachę i zaknaguj”

– Czyli co robić?

Po omówieniu manewru przydzielam zadania poszczególnym członkom załogi. Oprócz walorów fizycznych warto wziąć tu pod uwagę doświadczenie załogantów. Zwykle najcięższe prace deleguję męskiej części załogi. Chyba, że na pokładzie mam same kobiety lub gdy dziewczyny mają większe doświadczenie. Niemniej jednak każde zadanie trzeba załodze wytłumaczyć. Jak obsługiwać bosak, co to jest muring, jak przygotować i rzucić cumę, praca na odbijaczach itp.

Nie panikuj

Cokolwiek będzie się działo w czasie manewrów, nie pozwól aby emocje wzięły nad Tobą górę. Nawet jeśli  jacht stanie bokiem, czy utknie na mooringach. Staraj się zachować spokój i słuchaj poleceń kapitana. Wyłącz się natomiast na dobre rady i komentarze gapiów.

“Hej frend, skipper forłard, traster, left sajd, Baśka, z lewej, w prawo Miauczek, Zenek bosak, Aaaaaa!!!”

Zachowanie spokoju w sytuacji awaryjnej wymaga sporego doświadczenia i opanowania. Wielu początkujących sterników ulega emocjom, podnosi głos lub wręcz krzyczy, rzuca mięsem i wprowadza nerwową atmosferę, która błyskawicznie udziela się pozostałym. Jest to zupełnie niepotrzebne.

Jeśli stoisz za sterem i czujesz, że manewr się sypie, spróbuj zrobić szybki reset. Wyłącz się, weź kilka głębokich wdechów, a w razie potrzeby odpuść zepsuty manewr, odpłyń i rozpocznij najazd od nowa.

Nie opuszczaj swojego stanowiska

Kapitan przydzielił Ci zadanie. Cokolwiek będzie się działo, rób to o co Cię poprosił. Sytuacja może zmienić się w ciągu kilku sekund. Skipper musi wiedzieć, że stoisz tam, gdzie cię postawił. Nie skacz po pokładzie z prawej na lewą jak poparzony. Gdy przyjdzie potrzeba, może zabraknąć Cię tam, gdzie miałeś być.

Zatem jeśli Basia została poproszona o zajęcie się lewą cumą rufową to do zakończenia manewrów zajmuje się tylko tą cumą. Chyba, że skipper poprosi, aby zostawiła cumę i pomogła w innym miejscu.

Nie wydawaj komend

Będę brutalnie szczery. Jachtem dowodzi tylko jedna osoba. Tylko jedna osoba rozdziela zadania i wydaje komendy. Powstrzymaj się zatem od wydawania poleceń innym. W drugą stronę – wykonuj polecenia skippera, a nie osoby, której coś się wydaje, że chyba wie lepiej.

Pouczanie skippera

Ty też nie lubisz, gdy ktoś mówi Ci jak masz jechać samochodem. Szczególnie gdy ten ktoś sam nie jeździ. Być może czasami decyzje podjęte przez skippera wydadzą się Tobie mało logiczne. Niemniej kapitan jachtu jest kapitanem dlatego, że ma większe doświadczenie od załogantów 🙂

Manewry portowe to najbardziej newralgiczny moment w ciągu dnia. Mała prędkość, kiepska sterowność, ciasno, ludzie się gapią, a marinero udzielają bezcennych rad. Jako skipper zachowaj spokój, dopytuj załogę o sytuację dookoła, czy są gotowi etc. Jako załoga wykonuj polecenia kapitana i pozostań na wyznaczonym stanowisku bez względu na to, jak bardzo wydaje Ci się, że dojdzie do tragedii.

Z żeglarskim pozdrowieniem,

Mariusz

 

Recommended Posts

Leave a Comment

Śniadanie na jachcie

Ahoj, miło Cię widzieć ;)

Jeśli chcesz być na bieżąco z aktualnymi promocjami i wydarzeniami podaj nam swój e-mail, abyśmy mogli pozostać w kontakcie.  

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od LobSter Monika Wótkowska.